Konferencja / Conference
Kraków 2017

28 lutego 2014

Stanislava Tilesova "Dobre praktyki w hipoterapii” czyli co każdy hipoterapeuta wiedzieć powinien psychopedagogicznie, psychoterapeutycznie...

Pamiętam jedną z pierwszych konferencji hipoterapeutycznych w jakich uczestniczyłam. Było to we Wrocławiu w 1994 r. Jednym z prelegentów był wykładowca wrocławskiej AWF, hipoterapeuta Rashid Sahraoui, użył on w swoim wystąpieniu sformułowania „kuc – narzędzie techniczne”, poruszenia jakie ogarnęło zgromadzonych na sali terapeutów nie sposób zapomnieć! I chociaż bronił się mówiąc, że to tylko wyrażenie, uproszczenie mające pomóc zrozumieć podobieństwo ruchu na koniu do tego, który specjalnie programujemy na sali terapeutycznej wykorzystując rozmaite przyrządy, sala pałała świętym oburzeniem.

Ta sytuacja przypomniała mi się podczas lektury „Dobrych praktyk w hipoterapii.”

Autorka, chyba jako jedna z pierwszych w Polsce, ubrała w słowa to co każdy hipoterapeuta czuje gdzieś pod skórą mówiąc o koniach, z którymi pracuje: „to mój kolega z pracy”, „to mój współpracownik”. To coś co było przyczyną nieporozumienia już w 1994 roku.

Wszyscy wiemy, że to obecność koń sprawia, że terapia, którą proponujemy naszym pacjentom jest taka niezwykła. Wielokrotnie byliśmy świadkami, że pacjent i koń muszą poznać się, zaakceptować. Zdarzają się sytuacje, kiedy na jednym koniu coś nam „nie gra” w terapii a po zmianie konia danemu pacjentowi jakby odblokowała się droga rozwoju, „dostaje skrzydeł”. Autorka zwraca uwagę na mechanizmy, które leżą u podstaw kontaktu z koniem, pokazuje jak dostrzegać terapeutyczną moc reakcji konia na zachowanie, emocje pacjenta. Opisuje konkretne sytuacje zaczerpnięte ze swego doświadczenia zawodowego. Opatrzone jej komentarzem doskonale oddają wiele sytuacji, z którymi mamy do czynienia na co dzień. Pokazuje sytuacje, które mogły nam umknąć, zwłaszcza, jeśli nie mamy psychoterapeutycznego doświadczenia. A jest to przecież sprawa pryncypialna, niezależnie od schorzenia pacjenta! Ile razy w codziennej pracy mimo deklaracji, że koń to nasz partner często o tym zapominamy. Zwłaszcza ci z nas, którzy nie pracują na swoim własnym koniu, lecz w wieloosobowym zespole na wielu koniach użytkowanych w różny sposób. Często skupiamy się wtedy głównie na aspektach bezpieczeństwa i przenoszenia odpowiedniego ruchu konia na ciało pacjenta.

„Dobre praktyki w hipoterapii” Stanislavy Tilesovej – to książka dla wszystkich hipoterapetów pragnących świadomie wykorzystać cały potencjał jaki daje nam i naszym pacjentom spotkanie z koniem.

Barbara Gąsiorowska pedagog/hipoterapeuta